Ślub za miesiąc?!

niedziela, 6 listopada 2016
data:post.title
Jak widzieliście pewnie na facebooku od 2 tygodni jestem już narzeczoną - na razie wciąż nie mogę w to uwierzyć - i postanowiliśmy zrobić coś szalonego... za niecały już miesiąc pobieramy się! :)
 Zdjęcie zrobione przez Michała podczas leśnej wyprawy z psem, także wybaczcie wygląd :)

Uprzedzę pytanie (zadawane także przez najbliższych) - nie, nie jestem w ciąży. Dlaczego więc postanowiliśmy się pobrać miesiąc po zaręczynach? Bo się kochamy i czekamy już wystarczająco długo. Innym - bardzo ważnym dla mnie powodem - są dziadkowie. Niestety moi są już wiekowi (grubo po 80-tce) i coraz bardziej niedomagają :( Jestem najstarszą wnuczką, więc chciałabym, aby byli na choćby jednym ślubie z naszej (pokaźnej) gromadki. Babcia mojego narzeczonego jest o jakieś 10 lat młodsza i czuje się znacznie lepiej, jednak chcielibyśmy, aby dziadkowie byli obecni w tym dniu. W następnych postach na pewno opiszę Wam więcej szczegółów naszej decyzji, ale teraz przejdę do naszego planowania ślubu i przyjęcia.

Po pierwsze data ślubu - wybraliśmy 03.12.2016 r. Nie kierowaliśmy się jakimś specjalnym kluczem w tym wyborze, po prostu stwierdziliśmy, że początek grudnia będzie odpowiedni - listopad jest raczej "smutnym" miesiącem, pod koniec grudnia są święta, a w środku miesiąca każdy już będzie żył świętami. 

Po drugie ceremonia - w tym roku pobierzemy się w Urzędzie Stanu Cywilnego. I nie chodzi o to, że tak jest szybciej i mniej załatwiania - po prostu chcemy, aby nasze małżeństwo było także ważne pod względem cywilno-prawnym.

Po trzecie miejsce przyjęcia - robimy przyjęcie tylko dla najbliższej rodziny i świadków, dlatego i tak nie szukaliśmy typowych sal weselnych. To nie nasze klimaty - wolimy stodoły, karczmy, stare młyny czy folwarki. Zdecydowaliśmy się na restaurację właśnie w stylu rustykalnym, także po ślubie pokażę Wam efekty :)

 M & M <3

  

Prześlij komentarz